27 maja 2008

Viva La Resistance!

wróciłam z Berlina. ostatni raz byłam tam z 15 lat temu, jeszcze w podstawówce. Uwielbiam Kreuzberg i całą scenę streetartową tego miasta


kaloszki przywiezione z Hiszpanii, gatki w kratkę- lumpeks warszawski, bluzka i naszyjnik H&M, torebka znaleziona gdzieś przypadkiem :)

get Shorty!

podoba mi się taki zestaw ubranek- zwiewnie i prosto. chociaż wymieniłabym torbę na jasnobrązową i miękką, ta wydaje się trochę toporna i nie "w temacie" ;)
szorciki zawsze w lecie są must-have'm, w showroomie znalazłam takie oto Tally Weijl- jedne w delikatne prążki, drugie ciemniejsze i dłuższe ciut

męskie Vagabondy

dobra, ryzykuję stwierdzenie, że to męskie Vagabondy sa lepsze niz damskie :)
myślałam, iż będę po wsze czasy fanką damskich, ale co widzę kolejne z kolekcji dla mężczyzn to jestem zachwycona. namawiam właśnie brata na któreś z tych :)

http://vagabond.com/

20 maja 2008

jak pokazać torebki?

nudne jest pokazywanie torebek czy innych akcesoriów wciąz w ten sposób- na modelkach etc. Stradivarius zrobił taką oto sesję- torebki, buty i biżuteria same "robią" za modelki :) np w pralni czy u fryzjera! o, a przy okazji przypomniała mi się piosenka punkowego die Arzte, którego kiedys słuchałam. "Mein baby war beim Frisor" :D polecam!


www.e-stradivarius.com

www.e-stradivarius.com

www.e-stradivarius.com

19 maja 2008

Teneryfa czy zagniona Atlantyda?

podczas ostatniej wyprawy do Poznania znalazłam w okolicach rynku miłą, stylową knajpkę. nazwy niestety nie pamietam, ale podają tam pyszne fondue czekoladowe z owocami :) na ścianach wisiały fotki z najnowszej letniej kolekcji Solara. baardzo podobają mi się zdjęcia, modelka i klimat zdjęć. wzięłam sobie katalog i czym prędzej pokazałam przyjciółce cobyśmy skomentowały. obie przyznałyśmy, że kawał dobrej roboty ten katalog i sesja zdjęciowa :)

p.s. aaaaaaa legenda głosi, że Teneryfa (gdzie zostały zrobione foty) to część zaginionej Atlantydy...










12 maja 2008

pozdróże kształcą!

gdziekolwiek jestem zawsze staram się nawiedzić lokalny lumpeks. tę kiecunię kupiłam w drodze na Mazury- przystanek Łomża. śmieszna godzina była (skoro świt... sobotni), śmieszne pieniądze zapłaciłam, śmieszną sukienkę kupiłam. a potem szybko foty strzeliła przyjacióła. uwielbiam to zdjęcie... ha! a lalka też z lumpa, za całe 2 złote :)


sukienka i apaszka lumpeks łomżyński, trampki w kropki lumpeks warszawski

7 maja 2008

one night in Bangkok

pochwalić się muszę w końcu moim wisiorem z bazaru w Bangkoku! jakiś młodzian siedział i robił takie oto ludziki. czysta wspaniałość, żałuję, że kupiłam tylko jednego, ale równie dobrze można było wziąć wszystkie, każdy inny, każdy dziwaczny :)



biała falbaniasta spódnica Hofflandu (z lumpka of kors), bluzka Topshop, pasek miętowy (także lumpek), żólte trampy New Yorker, skarpeteczki stópki koronkowe morelowe C&A(ukryte w bucikach)