12 maja 2008

pozdróże kształcą!

gdziekolwiek jestem zawsze staram się nawiedzić lokalny lumpeks. tę kiecunię kupiłam w drodze na Mazury- przystanek Łomża. śmieszna godzina była (skoro świt... sobotni), śmieszne pieniądze zapłaciłam, śmieszną sukienkę kupiłam. a potem szybko foty strzeliła przyjacióła. uwielbiam to zdjęcie... ha! a lalka też z lumpa, za całe 2 złote :)


sukienka i apaszka lumpeks łomżyński, trampki w kropki lumpeks warszawski

2 komentarze:

  1. Superowa kiecka! Świetnie wygląda z tą apaszką.

    OdpowiedzUsuń
  2. całościowo bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń